Czy wiesz, że?

Nie ma takiej możliwości, nawet w najgłębszym stadium hipnozy aby wedrzeć się w te tajemnice duszy człowieka, których on sam nie chce zdradzić.

Szukałem sensu życia.

Serfując po internecie znalazłem intrygującą informację o sięganiu do podświadomości poprzez hipnozę. W wyrafinowanych firmach metodę tę stosuje się do podwyższenia wydajności pracy zatrudnionych. Taki niekonwencjonalny sposób pobudzania dobrego potencjału drzemiącego w każdym człowieku stosuje profesjonalny psycholog kliniczny pan Wojciech Górecki. Postanowiłem zatem dać sobie szansę znalezienia sensu życia.

Jednak los wyostrzył moje inne dolegliwości. Otóż kolejne odejścia bliskich spowodowały, że moja silna wrażliwość na wszelkie rytuały związane ze śmiercią wprowadzała mnie w histerię. Nawet kondukt przechodzący przez drogę sprawiał, że zawracałem samochód. Blokowano informacje o śmierci kuzynów. I stało się najgorsze, oto moja najukochańsza Mama odeszła... dramat... tragedia... koszmar...  

Owszem, wiele osób medytuje, modli się, studiuje księgi, zwraca do duchownych... Jednak we mnie bardzo świadome kontakty po wielu intensywnych latach  zaangażowania duszpasterskiego wzbudziły wątpliwości i dystans zaufania.
 
Zatem jak przetrwać potworny ból ? Co zrobić, aby pożegnać godnie moją ukochaną Mamę? Przecież nie mogę uczestniczyć w Mszy św., w obrzędach - nie dam rady... Mój organizm nie toleruje psychotropów itp.

Pan Wojciech spotkał się ze mną  dwa razy przed wydarzeniem. Starał się po swojemu przygotować mnie.
Rozpacz, żyłem jakby poza rzeczywistością.
Gdy ujrzałem klepsydrę znowu histeria i ucieczka. Rozsypał się mój nowiutki telefon - dziwne. Kuzyni wyznaczyli jedną osobę, która pozostanie ze mną poza kościołem. I nagle kilka minut przed Mszą św. - ku zdumieniu wszystkich - wszedłem do kościoła, spokojnie zasiadłem w pierwszym rzędzie… Z opanowaniem bez wspomagania farmaceutycznego uczestniczyłem w celebracji… Zgodnie z moimi ustaleniami było pięknie - wzniosłe, ale radosne śpiewy, bowiem przecież moja Mama odeszła do Chwały Pana.  A potem z otwartym umysłem kreatywnie organizowałem dalszy przebieg spotkania rodziny.
Dla mnie i kuzynów to niepojęte... Dziękuję Panu Wojciechowi.
Bóg jest wielki!

Taki trener osobisty to duży komfort  życia, czego życzę innym...

Mateusz, 01.2012

Serwis stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowania Serwisu do preferencji użytkownika. Szczegółowe informacje o plikach cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Więcej o blokowaniu i usuwaniu plików cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji Serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.