Czy wiesz, że?

Prof. Marii Szulc, wypracowała biostymulację jako psychoterapeutyczną metodę leczenia.

Prasa

Hipnoza - pomost do podświadomości

Hipnoza fascynuje. Przez lata uważano ją za tajemniczy seans, podczas którego hipnotyzer panował nad wolą pacjenta. Dziś wiadomo: to nie czary, ale jedno z narzędzi terapii.Katarzyna Mirowska ma depresję. Jest pod wpływem silnych leków psychotropowych. Cierpi na nerwicę natręctw, wyrywa sobie włosy. Już od miesiąca ma zwolnienie lekarskie, prawie nie wychodzi z domu.

Hipnoza to nie magia

Przez lata uważana była za tajemny obrządek, podczas którego człowiek stara się zapanować nad wolą drugiego. Dziś wiadomo, że hipnoza to nie magia, ale narzędzie terapii. Wykorzystuje się ją w leczeniu uzależnień, bezsenności, bólu...

O tym, w jaki sposób może pomóc, rozmawiamy z Wojciechem Góreckim, dyplomowanym psychoterapeutą i hipnoterapeutą

Wracając do siebie

Zielona łąka ciągnie się jak okiem sięgnąć: od stóp po horyzont. Robisz kilka kroków po miękkiej, soczystej trawie, która ugina się pod twoimi stopami. Czujesz tę radość stąpania po niej. Nad tobą błękitne niebo, w przestworzach słychać głosy ptaków. Cieszysz się, że jesteś.

Psychostymulacja - uniwersalna terapia zwalczania nałogów

Psychostymulacja należy do nowoczesnych metod wpływania na stan psychofizyczny człowieka poprzez oddziaływanie bezpośrednio na umysł (pośrednio również, na cały organizm) na poziomie podświadomym, w sposób podobny do tego, jaki wykorzystuje się w większości terapii hipnotycznych. Twórczynią tej metody jest profesor biochemii i uznana terapeutka Maria Szulc, specjalizująca się w sposobach leczniczej stymulacji psychofizycznej. Przez wiele lat stosowała hipnozę w wielu odmianach, takich jak np. analgezja hipnotyczna, pozwalająca na uśmierzanie bólu, lub techniki powstrzymywania krwawień podczas operacji. Zawsze jednak zdawała sobie sprawę z poważnych ograniczeń klasycznych technik hipnotycznych, dlatego podjęła próbę stworzenia własnej, udoskonalonej metody głębokiego, psychofizycznego oddziaływania na organizm człowieka.

Psychostymulacja - tajemnicza konkurentka psychoanalizy

Psychostymulację przez 34 lata opracowywała profesor Maria Szulc, biochemiczka. Twórczyni koncepcji już nie żyje, ale zostawiła następcę i spadkobiercę swojej metody. Jest nim Wojciech Górecki (...)

Do pana Góreckiego przychodzą nie tylko ludzie chcący pozbyć się nałogów, lecz także ci, których męczą nerwice, lęki, stres, migreny czy wady wymowy. W wielu przypadkach terapia zaczyna się od poprawienia samooceny - mnóstwo naszych problemów bierze się po prostu stąd, że mamy o sobie bardzo złe zdanie!

Biohipnolog pomaga jej pokonać bezsenność

Długo walczyła z tym problemem. W końcu znalazła sposób i opowiada nam o nim. Izabela Trojanowska

Z bezsennością walczy od wielu lat. Dobrze zna długie noce, kiedy nie pomaga liczenie baranów, a nieustannie tykająca wskazówka zegara przyprawia ją o poczucie zniechęcenia. - Bezsenność to mój kat, i to już od bardzo dawna - mówi w rozmowie z dziennikarzem Rewii. Opowiada o tym, jak próbowała uciec przed nią na wiele różnych sposobów. Najlepszym okazała się biohipnoza.

Zawsze możesz do mnie przyjść

W gabinecie Wojciecha Góreckiego ulatniają się gdzieś nerwice i depresje, alkoholicy tracą zapał do picia, chorzy zaprzyjaźniają się ze swoim bólem i ten łagodnieje. Jąkający się odzyskują władzę nad językiem, a ludzie owładnięci obsesyjną myślą powoli się od niej uwalniają.

- Trzeba pamięć przykrego zdarzenia wyjąć z mroków podświadomości - mówi Górecki - ujawnić, pokazać pacjentowi i przemienić tamten strach w oswojonego wróbla. Po kilku seansach dolegliwość ciała bądź duszy znika. Na zawsze.

Jest hipnologiem. Terapii hipnozą uczył się u profesor Marii Szulc. Wnętrze jego gabinetu przypomina las: podłogi i ściany wyłożone drewnem, a dywan, zasłony, fotele i poduchy w zieleni. Na ścianach wiszą reprodukcje z widokami gór, rzek i drzew. Cicha, odprężająca muzyka sączy się leniwie, jak strumyk po łąkach. Ziołowy zapach kadzideł dopełnia poczucia spokoju i bezpieczeństwa.

Hipnoza - pomost do podświadomości

Pod koniec lat 90. takie przypadki odnotowano we Włoszech kilkakrotnie. Kolejni właściciele sklepów zawiadamiali o tajemniczym znikaniu gotówki z kas sklepowych. Sprzedawcy nie potrafili wyjaśnić, jak do tego doszło. Niektórzy przypominali sobie tylko, że ostatnimi klientami byli dwaj Hindusi. Kiedy detektywi przejrzeli taśmy ze sklepowej kamery, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Sprawcy hipnotyzowali ekspedientów! Sprzedawcy byli przy kradzieży, ale wprowadzeni w trans tkwili bez ruchu, nie zdając sobie sprawy, co się dzieje. Nie próbowali powstrzymać intruzów ani ich gonić. Wkrótce nieuczciwi hipnotyzerzy zostali ujęci na gorącym uczynku. Policjanci i kupcy odetchnęli z ulgą.

 

Serwis stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowania Serwisu do preferencji użytkownika. Szczegółowe informacje o plikach cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Więcej o blokowaniu i usuwaniu plików cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji Serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.