Czy wiesz, że?

Podświadomość jest zawsze czujna i gotowa do pracy, obojętnie czy śpimy czy nie.

Artykuły i wywiady

Stan hipnozy i pamięć

Stosunkowo młode nauki - bionika i elektrofizjologia - zajmują się badaniem procesów biologicznych, zachodzących w żywym organizmie, aby uzyskane wyniki poznawcze wykorzystać do konstrukcji urządzeń technicznych, np. układów sterujących zautomatyzowanym procesem przemysłowym. Doświadczenia swe wykorzystały i dla dobra ludzi dotkniętych kalectwem: poznanie zjawisk elektrycznych w żywej komórce - biopotencjałów i bioprądów - umożliwiło konstrukcję sztucznej ręki, która potrafi wykonywać liczne ruchy żywej ręki człowieka. Tym samym przywrócono już wielu okaleczonym ludziom niemal dawną sprawność i lepsze samopoczucie. Obecnie prowadzone są prace nad sztuczną nogą - też sterowaną bioprądami. Badania oparte są tu na tej samej zasadzie działania, która polega na sygnałach bioelektrycznych, jakie towarzyszą wszystkim czynnościowym rozkazom, wysyłanym z ośrodków mózgowych do odpowiednich mięśni.

Wielu jednak pozornie zdrowych i silnych ludzi nie potrafimy jeszcze przywrócić społeczeństwu. Mamy tu na myśli psychopatów i charakteropatów. Każde społeczeństwo wyłącza ich po pewnym czasie ze swego grona, ponieważ wskutek brutalnego i szkodliwego dla innych postępowania wyłamują się z wszelkich zasad współżycia. Życie tych ludzi nie może się ustabilizować w zdrowym społeczeństwie, ponieważ postępują brutalnie, bezwzględnie i nie mają wyższych celów działania. Motywem ich postępowania jest fałszywa ambicja, cechuje ich próżność, chęć imponowania i zdobywania pieniędzy za wszelką cenę. Często szukają środków pobudzających i znajdują chwilową radość życia w alkoholu. W wielu przypadkach dostają się za kraty więzienia.

Zbawienna siła sugestii

Wszedł do gabinetu profesor Marii Szulc - kierownika Zakładu Chemii i Biochemii Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, zdecydowanym krokiem, pewny siebie. Dziennikarza, czyli autora mniejszego reportażu, powitał wylewnie, nawet kordialnie. Wybitnie wymowny, inteligentny, nawet błyskotliwy. Zawód - aktor. Znany, lubiany, oklaskiwany. Oczywiście - nomina sunt odiosa. Aha - jeszcze jedno. A więc - lat 47, czyli w rozkwicie sił witalnych i intelektualnych. Gdyby nic fakt, że zjawił się właśnie tutaj, a nie dajmy na to w kawiarni na umówioną miłą rozmowę - nigdy bym nie przypuszczał, że u profesor Szulc szuka ostatniej deski ratunku przed tragedią alkoholizmu. Wypróbował już różne sposoby leczenia: był częstym klientem Izby Wytrzeźwień, przeszedł kurację odwykową w odpowiednim zakładzie, miał zaszywane pod skórą te słynne pigułki antyalkoholowe - i wszystko to nie dało niestety żadnego rezultatu. Środki farmakologiczne zawiodły. O profesor Marii Szulc wyczytał w prasie, czy też słyszał od znajomych - nie pamięta dobrze, zresztą - jak mówi - to nieważne. Najważniejsze jest, że po 7 seansach hipnotycznych czuje niewysłowiony wstręt do alkoholu. Odczuwa znowu radość życia, siłę fizyczną i psychiczną, jest pewny siebie, ma jasny pogląd na nierozwiązalny dla niego dotychczas problem. O wódce mówi jak o złym przyjacielu. A tak niedawno był jeszcze czas, kiedy bez kieliszka zwodniczego płynu nie wyobrażał sobie życia, pracy, emocji, sceny, widowni, wzruszeń.

Hipnoza leczy alkoholizm

Rewelacyjne wyniki leczenia alkoholizmu za pomocą hipnozy, uzyskała mgr inż. Maria Szulc - kierowniczka Zakładu Chemii i Biochemii Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Swoje osiągnięcia przedstawiła ona środowisku lekarskiemu stolicy w czasie odczytu i pokazu w Klubie Lekarza.

Już 30 osób po przeprowadzonej przez nią kuracji zostało całkowicie wyleczonych z nałogowego picia alkoholu. Aktualnie na codzienne seanse hipnotyczne w AWF uczęszcza 10 osób, u których również - za pomocą tej całkowicie bezbolesnej metody - wzbudza się wstręt do napojów wyskokowych.
A oto jak wygląda taka kuracja: Pacjent przychodzi do ambulatorium, w którym stwarza się możliwie najbardziej pogodną atmosferę, spokój i ciszę. Po ułożeniu chorego na lekarskiej kozetce, wprowadza się go kolejno w stan zupełnego relaksu, później zaś półsnu, hipnozy właściwej i katalepsji. Gdy stan hipnotyczny jest dostatecznie głęboki, hipnotyzer przekazuje słownie sugestie wstrętu do alkoholu i możliwości uzależnienia się od szkodliwego wpływu otoczenia. Pacjenci, którym w czasie snu podawano alkohol i sugerowano wstręt do tego napoju - natychmiast po obudzeniu płukali usta, by pozbyć się jego smaku.

Byłem medium

Autor, przysięgły palacz (dwie paczki "Ekstra mocnych" dziennie), zdecydował się na kurację hipnotyczną w Zakładzie Chemii i Biochemii AWF. Jak to było (wszystko prawda!) opisuje poniżej.

Jest pan zmęczony, jest pan bardzo zmęczony. Myśli ulatują daleko, daleko, słyszy pan tylko mój głos. Spać, chce pan spać. Oczy są zmęczone, powieki ciążą, ciążą.
Jedna, jedyna myśl - spać, zamknąć oczy i spać - czuję, jak po policzkach spływają mi krople łez, oczy pieką, powieki, po każdym słowie - spać, opadają o milimetr w dół. Chcę już tylko zamknąć oczy i odpocząć.

- Zapada pan w coraz głębszy sen, oczy są zamknięte. Prawa ręka jest lekka, lekka, jakby sama chciała się unieść. - Próbuję podnieść ją ostrożnie. Ręka gwałtownie szarpnięta wylatuje wysoko w górę.
Jestem doświadczalnym pacjentem Zakładu Chemii i Biochemii przy Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Pani profesor Maria Szulc przy pomocy hipnozy odzwyczaja mnie od palenia papierosów. Leżę na lekarskiej kozetce, głos pani profesor dochodzi mnie z daleka.
- Lewa ręka jest ciężka, nie może pan jej podnieść.

Wstręt błogosławiony

- Nie mam czasu oni ochoty patrzeć na przestarzałe, szarlatańskie, cyrkowe sztuczki z hipnozą - odpowiedziała moja przyjaciółka, odrzucając propozycję udania się do Klubu Lekarza na prelekcję mgr inż. biochemika Marii Szulc na temat: "Wywoływanie wstrętu do alkoholu u nałogowych alkoholików przy pomocy hipnozy".
Impreza ta odbyła się przed kilku tygodniami w Klubie Lekarza w Warszawie i okazała się, jeśli nie rewelacyjna, to bardzo interesująca, zasługująca na zainteresowanie się nią środowiska lekarskiego, komitetów przeciwalkoholowych i społeczeństwa.

Maria Szulc przedstawiła własne, dotychczasowe efekty leczenia alkoholików za pomocą hipnozy. Metodę tę demonstrowała na aktualnie leczonych pacjentach. W większości byli to ludzie młodzi, alkoholizujący się od wielu lat, którzy obecnie z własnej woli chcą wyleczyć się ze zgubnego nałogu.

Hipnoza i Profilaktyka

Ten program telewizyjny przyznać trzeba, był udany. Oto pokazano nam nową metodę leczenia alkoholików hipnozą. Stosując hipnozę można za pomocą werbalnych nakazów i zakazów wyrobić w człowieku wstręt do alkoholu. Nie wyobrażam sobie jednak masowego leczenia hipnozą ludzi chorych, bo tak przecież traktujemy alkoholików. Przyznali to zresztą autorzy programu stwierdzając, że nie wszyscy poddają się w równym stopniu działaniu hipnozy, i że stosuje się ją w ograniczonej ilości przypadków. Z drugiej strony wiemy, że skuteczność tradycyjnych leków również w dużej mierze zależy od postawy pacjenta, który musi wykazać maksimum silnej woli i chęci całkowitego zerwania z nałogiem. Znane są przecież częste wypadki recydywy, już po pobycie w zakładzie odwykowym i ponownego popadnięcia w nałóg osób raz wyleczonych. W tej sytuacji trudno nie zadać sobie pytania: jeśli nie hipnoza, jeśli nie zamknięte zakłady lecznicze, jeśli nie specyfiki farmaceutyczne, to co?

O leczeniu alkoholików przy pomocy hipnozy

Muszę przyznać, że na spotkanie z kierownikiem Zakładu Chemii i Biochemii AWF, prof. mgr inż. Marią Szulc, szedłem z ciekawością ale i z pewną rezerwą. Co prawda dzięki telewizji wiadomość o leczeniu alkoholików za pomocą hipnozy obiegła już całą Polskę, jednak sprawa ta ciągle jeszcze wywołuje kontrowersje. I inaczej być nie może - z nieufnością podchodzimy przecież do każdej wiedzy, którą przywykliśmy zaliczać do "tajemnych".


"- Spokojnie, zupełnie spokojnie - mówi sugestywnym głosem prof. Szulc do mężczyzny leżącego na kozetce - powieki pana robią się ciężkie, zamyka pan je. Całe ciało odpoczywa, regeneruje się. Czuje się pan dobrze, jak po wczasach. Tylko jedno słowo budzi w panu wstręt i obrzydzenie: alkohol"
W tym momencie pacjent wzdryga się całym ciałem. Sam zapach alkoholu z kieliszka podsuniętego pod nos przyprawia śpiącego o dreszcz. Pluje ze wstrętem, gdy wlewa mu się do ust kroplę wódki. Powtarza przez sen wypowiadane przez prof. Szulc słowa: Nie będę więcej pił wódki!

2 x czarna magia?

Z roku na rok wzrasta w kraju spożycie alkoholu i powiększa się liczba alkoholików

Był wówczas o tuzin lat młodszy. Pełen zapału, świeżo po studiach. Od początku swej pracy zaczął stykać się z... normalnym zjawiskiem: wszelkie poważniejsze sprawy załatwiało się przy akompaniamencie brzęku kieliszków. Poprzednio Jan Mołga nie miał okazji pić zbyt często, czy zbyt wiele. Teraz okazje zjawiły się. W 1958 r. poznał Annę. Nie wiedziała. Ożenił się. Zachowywanie tajemnicy zmuszało do ograniczenia picia. Była więc poprawa. Lecz trwała krótko. Gdy zmienił pracę - wszystko zaczęło się od nowa. Jego nowe zajęcie wymagało bowiem częstego dogadywania się przy wyborowej i innych trunkach. Anna nie odeszła, gdy się dowiedziała, że mąż jest już na pograniczu nałogu. Przeciwnie, ze wszystkich sił zaczęła mu pomagać w zwalczaniu pociągu do wódki. Ale ta walka, dająca wciąż zmienne rezultaty, nie przynosiła sukcesów. Było coraz gorzej.

Problemy alkoholizmu

Poczesne miejsce w psychoterapii alkoholizmu zajmuje hipnoza. Już w końcu ubiegłego wieku stwierdzono, że alkoholicy wykazują dużą podatność na leczenie hipnozą. Tokarski uzyskał w materiale 700 pacjentów aż 80% stanów poprawy z abstynencją utrzymującą się co najmniej przez rok po zakończeniu leczenia. W Polsce metoda ta nie jest popularna. W Związku Radzieckim hipnoterapia ma nadal szerokie zastosowanie. Możliwości wywołania snu hipnotycznego stwierdza się niemal w każdym przypadku alkoholizmu. Hartman stwierdza wysoki stopień podatności alkoholików na hipnozę już w czasie pierwszego seansu indukcyjnego. Januszewski i Miller, a także inni autorzy, oceniają tę metodę jako bezpieczną i skuteczną. Konstorum stwierdza nawet, że u alkoholików istnieje 'bezwarunkowe wskazanie do hipnoterapii'.

Nauka jest bliska wyjaśnienia zjawiska hipnozy

Nauka jest bliska wyjaśnienia zjawiska hipnozy - stwierdzono na sympozjum w Warszawie

Ogromne zainteresowanie świata naukowego wzbudziło I Krajowe Sympozjum Biocybernetyki, Biomatematyki i Biotechniki, które odbyło się w Warszawie w dniach od 25 do 27 listopada. 157 pracowników naukowych - uczestników sympozjum dyskutowało nad zastosowaniem cybernetyki w naukach biologicznych i lekarskich. Część referatów poświęcono zastosowaniu metod matematycznych w diagnostyce lekarskiej. Mówiono też o hipnozie i jej zastosowaniu w medycynie. Hipnoza, uważana często za coś w rodzaju "czarnej magii", jest, jak się okazuje tematem poważnych dyskusji naukowych.

Sposób na kompleksy

Ma duży nos, odstające uszy, czy też przedwczesne zmarszczki mogą zatruć i obrzydzić życie. Gdy jednak Faust mógł liczyć na pomoc sił piekielnych, nam pozostaje jedynie wiara w umiejętności chirurga. Przyjeżdżają więc do Warszawy z całego kraju, a następnie czekają niejednokrotnie po kilka lat na termin upragnionej operacji.

Czy musi to trwać tak długo? - pytamy dr. Ryszarda Kobosa, kierownika Ośrodka Chirurgii Estetycznej, jednej z nielicznych placówek zajmujących się upiększaniem bliźnich.

Nie zależy to tylko od nas - mówi lekarz. - Obecnie przeprowadzamy około 800 operacji rocznie. Gdyby były ku temu warunki, liczbę tę można by z powodzeniem potroić. Tylu jest chętnych. Starania o większy lokal trwają od lat. Bez skutku.

Rewelacyjne wyniki leczenia alkoholików drogą hipnozy

Rewelacyjne wyniki leczenia alkoholizmu przy pomocy hipnozy, uzyskała mgr inż. Maria Szulc - kierowniczka zakładu chemii i biochemii Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Swoje osiągnięcia przedstawiła ona wczoraj środowisku lekarskiemu stolicy w czasie odczytu i pokazu w Klubie Lekarza.
Już 30 osób po przeprowadzonej przez nią kuracji zastało całkowicie wyleczonych z nałogowego picia alkoholu. Aktualnie na codzienne seanse hipnotyczne w AWF uczęszcza 10 osób, u których również za pomocą tej metody wzbudza się wstręt do napojów wyskokowych.

Pod hipnozą

Odbyła się 4 grudnia o godzinie 11.30 w Warszawie, w Ośrodku Chirurgii Estetycznej, którego kierownikiem jest dr med. Ryszard Kobos. Hipnotyzerem była profesor Maria Szulcowa, długoletni kierownik Zakładu Chemii i Biochemii Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Obecnie p. Szulcowa postanowiła całkowicie oddać się dalszym studiom w dziedzinie hipnologii, tak w zakresie teorii, jak i - przede wszystkim - praktyki. Świadkami tej po raz pierwszy przeprowadzonej po wojnie w Warszawie operacji było kilkunastu ludzi: wieloosobowa ekipa telewizji warszawskiej, a przede wszystkim - prof. dr Stefan Manczarski, wybitny uczony, dyrektor Zakładu Fizyki Polskiej Akademii Nauk, biofizyk i elektronik, który w listopadzie przewodniczył w stolicy ogólnopolskiej sesji naukowej biocybernetyków. Jeden z członków ekipy telewizyjnej, obecny przy operacji - oczywiście wszystko działo się za zgodą pacjenta - powiedział mi: "Gdybym tego nie widział na własne oczy i gdybym tego nie miał na taśmie filmowej - nigdy nie uwierzyłbym, że coś takiego w ogóle jest możliwe".

Takie sobie rozważania

Któż z nas nie pamięta jednej z licznych komedii Cwojdzińskiego, która z desek scenicznych zawędrowała nieco później na szklane ekrany. "Hipnoza" - taki był tytuł sztuki, w czasie której dr wszech nauk medycznych Kazimierz Rudzki, usiłował wyleczyć z freudowskiego kompleksu podobno znakomitą śpiewaczkę, kreowaną przez na pewno znakomitą Zofię Mrozowską.

Ci co komedię oglądali wiedzą jaki był rezultat kuracji, rozłożonej na szereg seansów. Tym, którzy sztuki nie zdołali zobaczyć powiem tylko tyle: wszystko skończyło się happy end'em. Pacjentkę wyleczy radykalnie miłość do... hipnotyzera. Oczywiście miłość jest jak najbardziej odwzajemniona.
Tak, ale co się działo w "Hipnozie", działo się w ramach komediowej, choć osnutej na kanwie naukowej, konwencji teatralnej. Tymczasem hipnoza - ta z małej litery - zeszła już dawno ze sceny. Już od dłuższego czasu przestała być zjawiskiem, które pobudza ludzi do śmiechu, czy też skłania ich do refleksji raczej mało poważnych. Bo hipnoza to, jak się okazuje, sprawa całkiem na serio. I też ją coraz więcej naukowców, zwłaszcza lekarzy i psychologów, zaczyna tak traktować.

"...Tego rozkazu nie cofnę!" czyli o hipnozie współcześnie

Jak świat światem, miała swoich zwolenników, miała i przeciwników. W czasach starożytnych tajemnice hipnozy zazdrośnie były strzeżone przez elitę kapłańską. W średniowieczu traktowano hipnozę jako zjawisko nadprzyrodzone, a jej adeptów ... nierzadko palono na stosach.

Później - zaczął się bujny, trwający po dziś dzień, rozkwit nauk biologicznych. W miarę tego rozwoju rozum ludzki zgłębiał coraz więcej tajemnic przyrody warunkujących stały ruch, przeobrażanie się i rozwój materii. Zarazem jednak... rozszerzanie się horyzontów poznania uruchamiało mechanizm normalnego przy wszelkim postępie, swoistego prawa paradoksu: zwyczajnie - coraz bardziej racjonalne tłumaczenie praw warunkujących byt organizmów nie sprzyjało wierze w zjawiska na danym etapie wiedzy jeszcze niewytłumaczalne. Tym przypuszczalnie można by tłumaczyć niepopularność hipnozy przez długie wieki w rozwoju myśli badawczej. Zajmowali się np. tym zagadnieniem nieliczni przedstawiciele medycyny w ubiegłych stuleciach (jak lekarz niemiecki Mesmer), lecz nie potrafiąc go wytłumaczyć w sposób dostatecznie jasny - z kolei oni stawali się niepopularni...

O hipnozie raz jeszcze

W poprzednim numerze naszego pisma zamieściliśmy artykuł pt. "...tego rozkazu nie cofnę, czyli o hipnozie współcześnie".
Artykuł ten wzbudził duże zainteresowanie czytelników, czego dowodem liczne pytania w listach do Redakcji:
- jakie są zasadnicze cechy transu hipnotycznego?
- czy to prawda, że osoba pogrążona w śnie hipnotycznym ma halucynacje, i na czym te halucynacje polegają?
- czy rzeczywiście siła sugestii jest tak duża i czy sugestie te zahipnotyzowany przyjmuje bezkrytycznie?.. itd., itp.
- jak już pisaliśmy, suma wiedzy o hipnozie i problemach z nią związanych nie jest jeszcze tak duża, by można było zadowolić ciekawość wszystkich pytających. Wytłumaczenia różnych zjawisk szukają dopiero naukowcy wielu dziedzin, badając złożone procesy psychofizyczne, zachodzące w ustroju ludzkim. Niemniej jednak odpowiedzią na niektóre pytania, zwłaszcza zacytowane powyżej może być nasz dzisiejszy artykuł. A więc...

Poważne badania naukowe. Sensacyjne wyniki eksperymentów

Tajemnice hipnozy ujawnia "Expressowi" prof. dr Stefan Manczarski

Tajemnicze "głosy wewnętrzne", telepatia, hipnoza zawsze frapowały ludzi. Od dłuższego już czasu zjawiska te przestały być tematem dowcipnisiów i ich niepoważnych opinii. Na serio zainteresowała się tym nauka. Do badań nad hipnozą włączyła się cybernetyka, zwłaszcza dotyczy to teorii informacji oraz bionika - nauka bardzo młoda, bowiem ugruntowała swe istnienie zaledwie przed 5 laty, zajmując się poszukiwaniem w świecie żyjącym modeli dla konstrukcji maszyn. Hipnoza stanowi temat dociekań wielu poważnych placówek naukowych, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, ZSRR, NRD i innych. W Polsce badania dotyczące hipnozy, prowadzi m.in. prof. dr Stefan Manczarski, dyrektor Zakładu Geofizyki PAN.

W hipnotycznym śnie

Ośrodek Chirurgii Estetycznej w Warszawie. Wchodzi się tam przez sklep kosmetyczny. Na piętrze mieści się (w niezwykle skromnych warunkach lokalowych spółdzielni lekarskiej) jedyna w kraju placówka, której sława sięga daleko.

W gabinecie lekarskim, typowo wyposażonym, siadam przy biurku. Naprzeciwko mnie znajduje się kozetka, na której w ciągu blisko dwóch godzin mojej obecności usypiali snem hipnotycznym pacjenci profesor Marii Szulcowej, długoletniego kierownika Zakładu Chemii i Biochemii Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, teoretyka i praktyka wiedzy hipnologicznej, którą pogłębiła dwa lata temu na specjalnym naukowym kursie na uniwersytecie w Jenie - jednym z największych ośrodków badań hipnologicznych, z dużym dorobkiem i bogatą tradycją. (tu wykładał hipnologię prof. R. Heidenhain, którego słuchaczem był m.in. sławny Pawłow - twórca nauki o odruchach warunkowych). Prof.. Szulcowa praktykuje obecnie w Ośrodku Chirurgii Estetycznej "zdobyta" przez jego kierownika i chirurga dr Kobosa.

Wykorzystanie hipnozy w lecznictwie

W ostatnich miesiącach w prasie, radiu i telewizji poświęcono wiele komentarzy na temat wykorzystania hipnozy w lecznictwie. Szczególnie zaś interesujący był aspekt społeczny tego zagadnienia. Okazało się bowiem, że przy pomocy oddziaływania hipnotycznego można między innymi, dokonywać bezbolesnych operacji chirurgicznych, jak również przeprowadzać skuteczną kurację odwykową u nałogowych alkoholików i palaczy.

Problemy te żywo zainteresowały Czytelników "Urody", a nasza redakcja pragnąc zadość uczynić ich życzeniom zwróciła się do Ośrodka Chirurgii Estetycznej (dawniej Zakład Kosmetyki Lekarskiej) w Warszawie z prośbą, aby prowadząca tam praktykę prof. Szulc obszerniej wyjaśniła istotę działania hipnozy w służbie medycyny.
Poniżej zamieszczamy art. prof. Szulc, który mniej wtajemniczonym na pewno wyjaśni działanie tej mało znanej metody leczenia.

 

Serwis stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowania Serwisu do preferencji użytkownika. Szczegółowe informacje o plikach cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest w po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Więcej o blokowaniu i usuwaniu plików cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji Serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.